ANASTASIA BEVERLY HILLS MODERN RENAISSANCE VS. HUDA BEAUTY ROSE GOLD PALETTE

ANASTASIA BEVERLY HILLS MODERN RENAISSANCE VS. HUDA BEAUTY ROSE GOLD PALETTE


Zaczynajac przygodę z makijażem i używałam palet Make Up Revolution, nie sądziłam, że stanie się to moją pasją, że tak daleko to zabranie. Paleta po palecie, jednak te dwie były moim totalnym must have. Oglądając tutoriale oraz zdjęcia makijażystek na instagramie zawsze zachwycałam się ich pracami. Postanowiłam więc iść krok dalej i zainwestować w kosmetyki z górnej półki.
Paleta Modern Renaissance od Anastasii Beverly Hillside od długiego czasu chodziła mi po głowie. Jednak zanim ją kupiłam po drodze kupiłam dwa inne produkty tej marki. Huda Beauty Rose Gold Palette to było nieosiągalne marzenie. Cena tej palety w Polsce była kosmiczna, kupowanie z zagranicznych stron nie zbyt mi się podobało, poza tym była wiecznie niedostępna. 

Dobre bo polskie | Złota piątka

Dobre bo polskie | Złota piątka

Hej, dzisiaj przedstawię Wam 5 produktów, które nie tylko są dobre ale również polskie. Z łatowścią znajdziecie je w drogerii. Musicie je mieć w swojej kosmetyczce. To są kosmetyki sprawdzone, zaufane, na które każdy może sobie pozwolić.




DURALINE

jest to płyn, który umożliwia aplikację na mokro prasowanych jak i sypkich cieni do powiek. Podkreśla głębie koloru, ale przede wszystkim przedłuża trwałość makijażu. Można go używać do pudrów, bronzerów, róży lub zastygniętych pomad bądź eyelinerów. Nie może go zabraknąć u waszej kosmetyczce. Warto zaznaczyć, że produkt ten jest wydajny, ponieważ jedna kropla już czyni cuda.



ROZŚWIETLACZ MY SECRET DISCO BALL

Rozświetlacze odpowiednie dla każdego typu kolorystycznego. Twarz wygląda zdrowo i promiennie. Aplikacja produktu to najłatwiejsza rzecz na świecie. Doskonale wykończa makijaż i daje efekt przepięknej tafli. To jak prezentuje się na twarzy przez cały dzień to bajka. To ile on kosztuje to żart, jest tani i niektóre produkty, które 5 razy więcej nie potrafią dać taki pięknego efektu więc warto spojrzeć na niego podczas wizyty w drogerii.





PIGMENTY GLAM z glamshopu

Cudo zamknięte w małym słoiczku. Są inne niż pigmenty z Inglota czy Kobo.  Te z Glamshopu dają więcej koloru niż blasku - co dla mnie jest bardzo dużym plusem. W ofercie znajdziemy pigmenty jednolite ale również duochromowe. Aplikacja ich jest bardzo prosta, wystarczy nałożyć je solo jednak nie dają wtedy efektu wow i istnieje duże ryzyko, że się osypią. Osobiście do jakichkolwiek pigmentów, brokatów lub metalicznych cieni polecam Glitter Primer z NYX, dostępne w Glamshopie GlamGlue.




TUSZE DO RZĘS Z EVELINE

Muszę powiedzieć, że te tusze to bez dwóch zdań moje odkrycie 2017 roku. Od pół roku nie kupiłam innego tuszu. Kupiłam go z polecenia wykładowcy, ponieważ bardzo chwaliła ten tusz. Nie zawiodłam się. Dostępne jest 5 różnych tego rodzaju tuszu; wydłużający, pogrubiający, wodoodporny, pielęgnacyjny z olejkiem arganowym oraz pogrubiająco- nabłyszczający.
Tusze z serii Volume Extension nie tylko świetnie sprawdzą się na codzień, ale również imprezy itd jeśli nie jesteśmy fankami sztucznych rzęs.





PALETY Z KOBO

Ostatnio Kobo wypuściło całą nową kolekcje w której możemy znaleźć ogrom produktów i którymi możemy wykonać cały makijaż. Znajdziemy tam bazy, podkłady, palety do twarzy oraz oczu, pomadki i wiele innych. Warto rzucić okiem na nową kolekcje, ponieważ każdy znajdzie tam coś dla siebie. Ja w swoim posiadaniu mam dwie palety do oczu oraz jedną do twarzy.



Paleta do twarzy to paleta 4 rozświetlaczy satynowych, które dają efekt mokrego lśniącego policzka. Idealny do strobingu. Produkty dają piękny blask i gwarantują trwałość. Jedyne do czego mogę się przyczepić to opakowanie, które trochę źle spasowali wysokość samych wkładów, więc łatwo oto, aby produkt wypadł z opakowania.




Jeśli chodzi o palety cieni dostępne są zestawie 9 lub 10 cieni. Cienie znakomicie przylegają do powieki, dobrze się z nimi pracuje i zachowują trwałość na dłuuugi czas tak jak obiecuje producent. Można nimi tworzyć piękne makijaże codzienne i wieczorowe.  Idealnie również sprawdzają się na sesjach zdjęciowych.








To już wszystkie produkty, które chciałam Wam pokazać. Dajcie znać co myślicie i czy mieliście coś z wyżej wymienionych produktów. Trzymajcie się, cześć :)
THAT GLOW! - ranking rozświetlaczy ✨

THAT GLOW! - ranking rozświetlaczy ✨



W dzisiejszym poście przychodzę do Was z rankingiem kulowych i mniej znanych rozświetlaczy. Osobiście kocham mieć piękny i promienny makijaż, a bez rozświetlacza nie wychodzę z domu. W swojej kolekcji mam 5 perełek z którymi warto się podzielić.


W kolekcji znajduje się pięć rozświetlaczy, które są w różnych wariantach cenowych od 10 zł, aż do 120 zł. Każdy z nich jest łatwo dostępny i warty uwagi, a zakupu nie żałuje. Na zdjęciu możecie zobaczyć swache rozświetlaczy ( mysecret, lovely, thebalm, toofaced oraz inglot).


MYSECRET Face Illuminator Powder Sparkling Beige


Opis producenta
Rozświetlacz odpowiedni dla każdego typu kolorystycznego. Wzmacnia blask skóry oraz sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. Formuła kosmetyku zapewnia bezproblemową aplikację i doskonałe wykończenie makijażu.Gwarantuje mocny połysk i efekt „tafli”.

Kupiłam ze względu na pozytywne opinie i nie żałuje! Jest wydajny, opakowanie dosyć solidne i kosztuje jedyne 16 zł, jest trwały i daje piękny efekt, jak dla mnie super! Jest do kupienia w Naturze.

LOVELY SILVER HIGHLIGHTER

Opis producenta
Wyjątkowy roświetlacz do twarzy w kamieniu. Formuła skomponowana tak, by nadać maksimum blasku, bez śladu koloru. Nadaje świeżość cerze, usuwa zmęczenie i uwydatnia kości policzkowe. Formuła zawiera proteiny jedwabiu, które nawilżają skórę. Rozświetlacz do twarzy Lovely Silver Highlighter o chłodnym odcieniu. Subtelnie rozjaśnia twarz. Ma srebrny odcień, nie osypuje się, wytrzymuje na twarzy wiele godzin.

Opis się zgadza i muszę dodać że jest to zamiennik klasycznego Mery- Lou, kupiony z polecenia RLM. Nie zawiodłam się, cena to jedyne 10 zł w Rossmannie, ma tylko jeden minus, opakowanie jest odkręcane, więc zakrętka może się zgubić, jednak nie każdemu to może przeszkadzać.

THEBALM MERY-LOU MANIZER 


Opis producenta 
Mary - Lou Manizer The Balm to wielofunkcyjny rozświetlacz, cień i nabłyszczacz. Przyciąga światło do skóry, aby wyglądała bardziej miękko i młodo.

Klasyka wśród rozświetlaczy, nie mogło zabraknąć go u mnie! Cudowny, cudowny i jeszcze raz cudowny. Wart swojej ceny, zawsze zastanawiałam się czy jest taki cudowny jak mówią, ale muszę przyznać że jest, warto go kupić. Kosztuje 70 zł na cocolita.pl

TOOFACED CANDLELIGHT GLOW HIGHLIGHTING POWDER DUO


Opis produktu
Puder Candlelight Glow Duo rozświetla cerę i ociepla jej koloryt nadając zdrowy blask. Składa się z dwóch perłowych odcieni- kremowego i różowego. Mogą być używane osobno lub razem.

Najdroższy w mojej kolekcji, kosztuje 119 zł, jest średnio wydajny, a pigmentacja bardzo delikatna więc jeśli szukacie wielkiego glow to nie sprawdzi się, na co  dzień idealnie się sprawdza. Jest trwały, jednak za taką cenę nie kupiłabym go ponownie a raczej skusiła się na MAC.

INGLOT ROZŚWIETLACZ DO TWARZY HD FREEDOM SYSTEM 151


Opis producenta
Niezwykle gładki, satynowy rozświetlacz, który doda skórze subtelnego, naturalnego blasku.
Wzbogacony pigmentami HD zapewni nieskazitelny wygląd w każdym świetle.
Rozświetlacz do twarzy HD dostępny w serii Freedom System. Dzięki jedwabistej konsystencji rozświetlacz jest łatwy w aplikacji i nie zbiera się w załamaniach skóry. 

Polska marka którą pokochałam całkiem niedawno, rozświetlacz jest cudowny! Kosztuje 32 zł i jestem w nim zakochana. Jest wydajny i daje cudowny efekt, jak dla mnie TAK!


A więc to wszystko, macie któryś z tych produktów? A może zamierzacie kupić? Zapraszam do komentowania!
Życie, marzenia i wszystko co pomiędzy!

Życie, marzenia i wszystko co pomiędzy!



Długo mnie nie było, ale to nie powód, żeby napisać tutaj kilka słów. Życie, marzenia i wszystko co pomiędzy, ten cytat znalazłam w pewnej książce i spodobał się na tyle, że postanowiłam nadać taki tytuł dzisiejszemu postowi.

Życie- cały czas coś się w życiu dzieje i zmienia, ale jedno mnie zastanawia. Jak to się dzieje? Jak czasami niektóre rzeczy są możliwe? Czym sobie na to zasłużyliśmy? Ostatnio myślałam o wszystkim co się wydarzyło i wiecie co? Jeszcze rok temu byłam inną osobą, rok w technikum mnie zmienił, uczę się zdecydowanie więcej i lepiej, spełniam swoje marzenia i dążę do celu co dla mnie jest czymś niesamowitym. Mam przy sobie najważniejsze osoby w moim życiu i jestem szczęśliwa. A moje życie jest cudowne!

Marzenia- zawsze to powtarzam i powtarzać będę, marzenia się spełniają, trzeba im pomóc, ale się spełniają! Miałam kilka marzeń na ten rok i to aż niewiarygodne, że udało mi się je wszystkie spełnić co do jednego! Całkiem niedawno spełniłam swoje marzenie i pomogłam też w tym jednej osobie, a jak o tym myślę to chce mi się płakać ze szczęścia. Mówicie co chcecie, ale z tym pomaganiem jest związana tak świetna historia, że będę ją do końca życia wspominać.

Wszystko co pomiędzy- czyli co? Hm no w sumie wszystko i nic, szkoła, sny, imprezy, miłość, przyjaźń i co tylko wpadnie nam do głowy, ale wszystko co jest ważne w tym momencie. Co jest dla mnie ważne? Miłość to na pewno, ale też nauka ponieważ już niedługo drugi etap olimpiady i egzamin na prawo jazdy, a więc nowy rok zapowiada się cudownie!

Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy nie napisać post związanego z moim kierunkiem w szkole, czy też nie stworzyć posta z ubraniami, które sama uszyłam lub też pokazać Wam kolekcje, którą stworzyłam z innymi osobami. A może coś innego z tym związane? Dajcie mi znać!

A co dla Was jest najważniejsze?







Mam na sobie:
kurtka | reserved
bluzka | reserved
spodnie | zara
plecak | guess

So take a deep breath and let it go

So take a deep breath and let it go


Stało się. Właśnie 1096 dni temu postanowiłam założyć bloga. Tak tego bloga na którym się właśnie znajdujecie. 3 lata. Czy to dużo? Nie wiem. Szybko zleciało, pamiętam jakby to było całkiem niedawno. Aż sama w to nie wierze.





 Byłam tutaj raz często, raz nie. Posty były mniej lub bardziej ciekawe. W ostatnim czasie goszczę tutaj raz w miesiącu, ale cóż szkoła daje się we znaki. I chociaż jestem zorganizowana to znaleźć czas na napisanie posta i zrobienie zdjęć graniczy z cudem, szczególnie jak mamy tak piękną pogodę za oknem jak teraz. Od poniedziałku do soboty jestem zajęta a w niedziele nawet nie mam siły na nic tylko odpoczywam póki mogę.

Mam w planach kilka postów i mam nadzieję, że się uda i znajdę więcej czasu na wszystko. Na pewno pojawi się haul kosmetyczny, przepisy i hmm get ready with me! A może jakieś post z pomysłami na prezent? Coś na pewno wymyślę, a wy możecie pisać na dole co chcecie przeczytać.

W dzisiejszym poście mam dla Was dwie stylizacje, obie eleganckie jednak różne od siebie. Zdjęcia były robione jeszcze w wakacje, a więc troszku czasu minęło, ale szkoda, żeby się zmarnowały!

Zostawiam Was z zdjęciami,a tym czasem lecę odwiedzić Wasze blogi, see ya!












Karma wraca moi drodzy!

Karma wraca moi drodzy!


Karma wraca. Wiele z nas już to słyszało, ale czy to prawda?

Jestem chrześcijanką i tak samo jak wierzę, że nic nie dzieje się bez powodu tak samo wierzę w karmę, choć ma ona całkiem inne korzenie. Nigdy nie zwracałam na to uwagi, jednak kiedy przyjrzymy się uważnie przekonamy się, że jest ona ''na porządku dziennym'' i coraz częściej myślę ''karma wraca''.

Karma wynika z tego co robimy. To co zrobimy dla innej osoby, wraca do nas najczęściej ze zdwojoną siłą. Nie ważne czy to dobre uczynki czy złe. Ona i tak wróci. W przypadku złej karmy, jeśli wyrządzimy komuś krzywdę prędzej czy później sami jej doświadczymy. Są ludzie którzy śmiało kroczą dalej i myślą, że kara ich ominie i właśnie wtedy życie rzuca nam kłody pod nogi.

Powinniśmy być dobrymi ludźmi i stwarzać wokół siebie miłą atmosferę. Pomagajmy innym, ale też sobie, ponieważ każde dobro, które dajemy innym wraca do nas. Stwórzmy karmę każdego dnia gdziekolwiek jesteśmy i cieszmy się szczęściem i tym, że dobra karma wraca.







koszulka zara spodnie zara buty altero

EDIT: Posty będą pojawiać rzadko z uwagi na to, że kończę lekcje późno i w domu jestem dopiero o 18 lub nawet później, ale braki będę nadrabiać czymś ciekawym ♥
Copyright © 2014 Klaudia Karnafel , Blogger