Recenzja paczki z Dresslink!

Recenzja paczki z Dresslink!

Cześć Wam! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją paczuszki ze sklepu dresslink. Jest to moje drugie zamówienie i jestem z niego niesamowicie zadowolona! Zamówiłam trzy rzeczy; pędzelki, naszyjnik oraz szalik.



SZALIK 

Jest on niesamowicie miękki i ciepły, byłam bardzo mile zaskoczona jeśli chodzi o jakość. Mało kosztował więc super jak dla mnie. W przeliczeniu kosztuje jedyne 24 złote! Podobny szalik pokazywałam z poprzedniej notce. Był on z sinsay i kosztował 50 złotych. Lepiej zamówić z chińskiej strony. Wyjdzie taniej i jest cieplejszy i większy!

NASZYJNIK
Ostatnio bardzo polubiłam naszyjniki więc zamówiłam. Jest on w kolorze zielonym i jest mega śliczny, niestety już zgubiłam jeden element :( ale zobaczymy co będzie dalej. Może nie będzie gubił koralików, bo jest na prawdę cudowny.

PĘDZLE
Ostatnio również je zamawiałam i tym razem nie mogło ich u mnie zabraknąć. Wiele osób je poleca i ja jestem kolejną. Są cudowne i tanie. Troszkę za duże jeśli chcemy pomalować powiekę, ale do korektora nadaje się idealnie.










pędzle- klik  | szalik- klik | naszyjnik- klik  | płaszczyk- c&a | sukienka- mohito


Jesienne szczescie | 2 lata bloga

Jesienne szczescie | 2 lata bloga

Po mojej jakże długiej nieobecności wróciłam do blogowania, ustalając sobie pewne reguły i cele. Piszę posta dzisiaj, ponieważ właśnie 17.10.2013 roku założyłam bloga! Uwierzycie, że to już dwa lata? Coś wspaniałego! I w związku z tym mam zamiar zrobić konkurs/rozdanie jeśli chcecie, a do wygrania będzie książka co wy na to?

 Chciałabym Wam również napisać, że posty będą się pojawiać co dwa tygodnie. Nie jest to często, ale inaczej nie jestem w stanie pogodzić wszystkich moich zajęć. 





 
kurtka - Diverse | szalik - Sinsay | bluzka - Mohito | spodnie - Goodies |  buty - Wojas | 
naszyjnik- Diament | torebka - Flora&Co






Get ready with me - summer!

Get ready with me - summer!

A więc dzisiejszy post to get redy with me, czyli kategoria którą chyba najbardziej lubię. Dzisiaj przedstawię Wam makijaż i stylizacja. Mam nadzieję, że post Wam się spodoba, a jeśli tak to postaram się ich zrobić więcej. 

'Just close your eyes and breathe'

'Just close your eyes and breathe'

Coś kończy się, zaczyna się coś. Skończyłam gimnazjum, zaczynam technikum. Czy będę tęsknić? Sama nie wiem. Na razie bardzo się cieszę, jedyne czego mi szkoda to sklepik który prowadziłam. Tam działo się prawie całe życie szkolne.

Dążenie do celu, coś to jest niesamowicie ważne. Mi się udało, skończyłam gimnazjum z wyróżnieniem, dostałam 5 z egzaminu z gitary, zdałam na żółty pas w karate, wybiło mi 400 obserwatorów oraz dostałam propozycję współpracy. 

Sama nie wierze, że mi się to udało. Chciałabym również Was zachęcić do dążenia do celu. Napiszcie na dole co w ostatnim miesiącu udało się Wam osiągnąć.



 bluzka/sukienka-dresslink  | spódnica- mohito | torebka- mohito | buty - deezee

Dzisiaj pokaże Wam moją stylizację z sukienką, niestety okazała się zbyt krótka, ale świetnie sprawdza się w roli bluzeczki. W paczce dostałam również pędzle które ku mojemu zdziwieniu są na prawdę solidnie wykonane, ale o nich w innym poście. 

Moje pierwsze wrażenie

Moje pierwsze wrażenie

heeeei!

 Z powodu wyjazdu, post nie mógł się pojawić w sobotę, więc jest dzisiaj! Mam dla was dzisiaj moje pierwsze wrażenie kosmetyków, które kupiłam na promocji w rossamnie oraz w naturze.
Kosmetyków wcześniej nie używałam, więc mam same nowości u siebie.


Podkład z Bouejois. jego cena to 51,99, ale na promocji kosztował oczywiście mniej. Jeśli chodzi o krycie jest delikatne, zakrywa drobne niedoskonałości. Utrzymuje się na twarzy całkiem długo, jestem z niego zadowolona, ale w regularnej cenie raczej bym nie kupiła.


Mus z essence kupiłam, ponieważ świetnie nadaje się do konturowania twarzy na mokro, jest troszeczkę ciemniejszy od mojej karnacji co zastępuje bronzer i trzyma się dłużej. Jest bardzo delikatny i ''miękki'' ,a kosztował mnie jedyne 9,59 zł.

Jak możecie zobaczyć na zdjęciu podkład ma lekko żółtawy odcień, więc jeśli szukacie takiego podkład to polecam, mus jest ciemniejszy i świetnie konturuje się nim twarz. Przy okazji zastanawiam się czy nie zrobić posta z konturowaniem twarzy na mokro, nie wiem czy warto. Jak myślicie?

Czytając mojego bloga musicie wiedzieć , że bardzo lubię mieć pomalowane paznokcie. Lakiery z essence są dobre i przy tym nie drogie bo kosztowały mnie jedyne 4,19 zł! Możecie również kupić je razem z nowym wydaniem glamour.


 Produkty od ust to kolejne moje must have przy każdych zakupach, tym razem padło na ostatnią w naturze szminkę z serii Apocalips, a jej koszt to 5,99 zł! Odcień ma cudowny, musicie to przyznać.

Zaopatrzyłam się też w dwa produkty które poleca wiele osób. Puder i tak musiałam kupić więc kupiłam tym razem transparentny z manhattanu (22,99 zł) oraz coś co bardzo polubiłam czyli rozświetlacz z lovely (8,99 zł), który jest o wiele tańszy zamiennikiem tego z thebalm!

Zawsze używałam tylko bronzer, ale teraz czas na róż, kupiłam więc dwa jeden w bardzo delikatnym kolorze i drugi w nieco ciemniejszym. Jeden i drugi sprawdzają się super, jednak produkt z wibo należy zaaplikować na twarz w większej ilości. Cena różu z sensique to ok. 9 zł, a różu z wibo to 13,99 zł.

Swatche poszczególnych produktów prezentują się jak na zdjęciu. Moim zdaniem świetnie wyglądają, a produkty są warte swojej ceny!

 A na koniec biedronkowy bonus czyli płyn micelarny za całe 4,39 zł! No cóż rewelacji za tą cenę nie ma, ale nie jest źle i da sobie u mnie radę.

easter outfit ✩

easter outfit ✩

heei!
a więc od dłuższego czasu oczekujemy wiosny, ale jej jakoś nie ma choć wiem, że jest już blisko, miałam nadzieję, że robią te zdjęcia końcem lutego będzie to fajne przypomnienie zimy kiedy już będzie wiosenna pogoda i w Wielkanoc wystarczy mi ubrać żakiet na moją ulubioną stylizacje.

koszula- cache cache spódnica- mohito buty- mustang shoes

ahh o czym dziś porozmawiamy? no tak dodałam filmik na yt,ale został zablokowany haha najwyraźniej mnie tam nie chcą ups może spróbuje jeszcze zająć się tym tak na poważnie w wakacje może wcześniej.

poza tym możecie mnie znaleźć na stronie zblogowani! w końcu postanowiłam, że i ja tam dołączę :) w sumie czemu nie, możecie mnie zaobserwować, gdzie na bieżąco będzie informowani o nowych wpisach.

co do współpracy jak pisałam w ostatnim poście coś się kroi więc yaay super, ale najpierw szkoła, tak postanowiłam i tak musi być! chyba tyle jeśli chodzi o takie ogólne update z mojego życia. 


zastanawiałam się czy nie chcecie więcej postów z makijażem i stylizacjami może na jakieś uroczystości czy coś, co wy na to? może być? a może jakieś inne pomysły?

a więc to tyle na dziś Wesołych Świąt i Mokrego Dyngusa moi drodzy :)
I know I'll never be the apple of your eye ♥

I know I'll never be the apple of your eye ♥

heei! 

a więc, no właśnie a więc co. ten post jest poniekąd inspiracją, którą dostałam od mojej najlepszej przyjaciółki. a konkretnie jak mówi tytuł wiem, że wiem, że nigdy nie będę twoim oczkiem w głowie.


czasami gdy siedzisz wśród swoich najbliższych, ale czujesz jakby nikogo nie było w promieniu kilku kilometrów. czujesz pustkę w sercu, zastanawiasz się gdzie popełniłaś/eś błąd, którego nawet nie było. prawda jest taka,że wszystkich od siebie odpychasz. z nikim nie chcesz się widzieć i nie chcesz z nikim rozmawiać.

mówisz, że to nie ma sensu, ale i tak znajdzie się gdzieś osoba, która powie, że sens jest zawsze,tylko trzeba go odnaleźć. żyjesz w mroku, wszystkich odpychasz, a później się dziwisz, że nie masz przyjaciół i żaden facet się za tobą nie ogląda. to jest tylko twoja wina.

ale skąd taka ogromna pustka? czasami tęskni się za jedną osobą na tyle, że pragniesz tylko jej i nikogo więcej i nie mówię tutaj o chłopaku, przyjaciółce ale też o rodzicach. czasami chcesz zapytać rodzica o radę, pomoc ale ciężko jest to jedynie zrobić przez telefon. zataczasz krąg, który wydaje się być nieskończony. odpychasz innych którzy chcą być z tobą, kosztem osoby z którą i tak nie będziesz, bo jest to nie możliwe.

wiesz, że nie będziesz oczkiem w głowie tej osoby. jednak jesteś oczkiem w głowie innej osoby, która pragnie twojego szczęścia bardziej niż ty. jak w pewnej książce ale wiem, że jeśli bym z nim była do uszanowałaby moją decyzję i cieszyła by się moim szczęściem.
czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy ile jest przy nas ludzi, którzy chcą zastąpić ta jedną, którzy chcą naszego szczęścia. 

a więc co wy myślicie? warto odpychać od siebie ludzi kosztem innych?

this is no big deal!

this is no big deal!

heei!
Ludzie rzadko zdają sobie sprawę że kiedy ich usta kłamią ich oczy cały czas mówią prawdę. a więc kłamstwo. coś co teraz jest na porządku dziennym.
spodnie-nn|koszula- cache cache|buty- ccc|futerko-h&m 
wiele ludzi mówi, że jeśli jest się szczerym to jest sie chamskim. ale czy to prawda? z tym się raczej nie zgodze. dlaczego? ponieważ po co osoba, która jest w obec nas chamska miałaby nam pomagać w poznaniu prawdy? 

często plotki, które słyszymy na szkolnym korytarzu są nieprawdą powstałą z ludzkiej zazdrości. ludzie czasami nieźle mnie zaskakują tym co potrafią zmyślić.

nieraz jest lepiej usłyszeć najgorszą prawdę,  niż najsłodsze kłamstwo. może zraimy innego człowiek, ale dowie się prawdy. lepsze to niż pocieszanie kłamstwem, bo kłamstwo niszczy wszystko nawet największe zaufanie.

tytuł posta this is no big deal! oznacza to nic wielkiego. no właśnie nie! to coś wielkiego i strasznego. nie okłamujmy naszych bliskich, stracimy wtedy ich bezcenne zaufanie, które trudno odzyskać. pamiętajcie prawda boli raz, kłamstwo za każdym razem.

a wy co myślicie o tym? zgadzacie się ze mną?

ulubione

ulubione

heei! 

dzisiaj zapraszam was na post od strony kosmetycznej w którym pokaże wam produkty, które najczęściej używam podczas codziennego makijażu.
podsumowując ostatni post i eksperyment nie było źle więc mogę się cieszyć, że nie piszę tego wszystkiego na darmo.



ze względu na to, że moja cera nie trawi byle jakich produktów niektóre muszę wybierać z wyższej półki. podkładu nie używam, tylko czasami i wybieram wtedy podkład z laroche-posay, który do tanich nie należy jednak tylko z nim nie mam żadnych nie przyjaciół.

na co dzień używam korektora w kremie, kremu cc pod oczy, zestawu do brwi,tuszu,pudru, różu ( nie dajcie się zmylić kolorowi ) oraz pomadki nawilżającej. produkty nakładam pędzlami z hakuro i gąbeczką real techniques


czy makijaż wykonuje co dziennie? nie, rano nie mam siły i ochoty aby się pomalować, jedynie nakładam wosk z brwi i pomadkę.

kiedyś malowałam się bardziej, ale moja cera się zbuntowała i uwierzcie nie było mi się łatwo wyleczyć z trądziku, który nie potrzebnie zakrywałam podkładem.
jeśli wasze znajome/koleżanki malują się, a wy nie ale macie zdrową cerę NIE RÓBCIE TEGO
na prawdę nie warto. uczcie się na moich błędach, których popełniam dużo (czasami,aż zbyt dużo)


makijaż od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi, ale nie co dziennie tony podkładu, pudru itd. , że jak będziecie bez niego to nikt was nie pozna

Copyright © 2014 Klaudia Karnafel , Blogger